Forum Portalu www.endometrioza.aid.pl

Forum chorych na endometriozę, porady, grupy wsparcia, spotkania kobiet chorych na endometriozę - wszystko o: endometrioza, laparoskopia, torbiel czekoladowa, zrosty, ca-125, płodność.
Teraz jest sobota, 22 września 2018, 13:58

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Historia Adriny
PostNapisane: piątek, 10 stycznia 2014, 22:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 10 stycznia 2014, 21:49
Posty: 11
Czesc kochane... Moze nie od razu o endometriozie:
U mnie wszystko zaczęło się 6 lat temu... Wtedy była pierwsza torbiel na jajniku, miałam zaledwie 13 lat a przypisano mi jak się później okazało za silne tabletki. Od tamtego momentu nie miałam ani razu regularnej miesiączki... Przerwy po kilka miesięcy, omdlenia, krwotoki, bóle nie do wytrzymania - szkoda gadać. Latałam od jednego lekarza do drugiego, nikt nic nie wiedział, nikt nie potrafił zbadać. Leżałam pare razy w szpitalu - również bezskutecznie próbowałam się dowiedzieć co mi jest. Lekarze u nas naprawdę są jak widać na niskim poziomie... W końcu we wrześniu 2013 dostałam się do super lekarza, prywatnie ale praktycznie w ogóle pieniędzy od pacjentek nie bierze, zbada od góry do dołu, wyjaśni - super specjalista... Z wynikami cytologii (III grupa :? ) poszłam do niego oraz wypisem ze szpitala. Oczywiście okazało się, że mam zespół policystycznych jajników w takim stanie, że wyglądają już jak "ser szwajcarski", nawet nie mam owulacji, leki nie pomagają więc będzie potrzeba wykonać resekcję klinową jajników.... już się boję...matko :? Mam nadzieję, że będę mogła mieć kiedyś dzidziusia... Hormony szaleją, teraz znowu od listopada nie mam miesiączki... Do tego ogniska endometriozy ostatnio zauważył mój gin... Jestem juz po roznego typu tabletkach (na owulacje rowniez) i nic. Jest mi tylko szkoda, że mając wyniki przed oczkami lekarze potrafili mi powiedzieć: spokojnie, wszystko jest prawidłowe, tak jak powinno być... Dlatego się tutaj kobietki zarejestrowałam... Żeby się z Wami tym podzielić i razem walczyć z przeciwnościami losu... ;) Teraz okres mialam miec 4 grudnia. 18stego grudnia bylam u lekarza, powiedzial ze do konca miesiaca powinnam dostac. Niestety nadal nie ma, a 14stego dnia mialam przyjechac sprawdzic jeszcze co i jak. Mysle, czy nie zadzwonic do niego co mam zrobic teraz.. Grr.. Jak będę miała chwilę to dopiszę dokładnie jakie leki itp terminowo. Pozdrawiam

_________________
MOJA HISTORIA

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Adriny
PostNapisane: piątek, 10 stycznia 2014, 22:31 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2012, 18:12
Posty: 2490
Lokalizacja: Wszędobylnia
No to wspólnie złapmy tego byka za rogi :)

_________________
"(...) i nic rozdzielać nie powinno ludzi prócz słońca, nocy, księżyca lub gałęzi (...)" P. Neruda
moja historia
24.09.'12 - 20.10.'13 - Visanne
mastopatia włóknisto-torbielowata piersi
14.10.'14 - 16.11.'16 - Bonadea

od 16.11.'16 zakrzepica żył głębokich
od 11.01.2017 Mirena

Walczę!
Obrazek

Obrazek
Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może pomóc w walce z endometriozą. Też weź udział w badaniu!
KLIKNIJ TUTAJ - TO JEST ŁATWE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Adriny
PostNapisane: piątek, 10 stycznia 2014, 22:50 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 3 grudnia 2013, 22:17
Posty: 1201
Ojej przykre Kochana jest to, co piszesz :( Niestety masz rację, u nas specjaliści są od siedmiu boleści ;/ A ile masz lat?

_________________
Moja Historia

28.10.13 - laparotomia, dwie macice, usunięcie guzów z prawymi przydatkami, "potworniak" to cysta endo 6,7cm, liczne zrosty,
18.11.13 - wyniki histopat. potwierdzają endo
11.13 - 09.14 - przygoda z Visanne
12.14 - Qlaira

A co dalej...?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Adriny
PostNapisane: piątek, 10 stycznia 2014, 23:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 10 stycznia 2014, 21:49
Posty: 11
natalijka napisał(a):
Ojej przykre Kochana jest to, co piszesz :( Niestety masz rację, u nas specjaliści są od siedmiu boleści ;/ A ile masz lat?

Kończę 19. Ogólnie chodzi o to, że próbuje teraz przestrzegać innych tutejszych pacjentów przed co niektórymi lekarzami, bo to jest na kasę chorych a tutaj wygląda to tak: wchodzi sie na dwie minutki, "odklepie" i następna osoba wchodzi. Zero komunikacji :?


Tabletki które nie dawały rezultatów to:
estrofem, duphaston, clostilbegyt teraz u tego lekarza

yasminelle, provera, luteina, qlaira u poprzednich.
Antykoncepcyjnych nie mogę brać, nie wiem - max 4 dni i wymiotuję, biegunki itp.
Yasminelle brałam przez 90 dni ( jedyne które tak długo brałam, 13lat miałam, zapisała mi go na ten torbiel...masakra)

gynalgin pomógł jeśli chodzi o stan zapalny, w cytologii z III grupy spadło po tym do II



Kurczę trochę boję się tej operacji, ale skoro mają być efekty? tylko oby były..

_________________
MOJA HISTORIA

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Adriny
PostNapisane: piątek, 10 stycznia 2014, 23:02 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 3 grudnia 2013, 22:17
Posty: 1201
Matulu, młodziutka jesteś, a już tyle przeszłaś :( :( Masz rację - ja też powiedziałam że do ginekologa i do dentysty w życiu nie pójdę na nfz... jak to powiedział znajomy lekarz - narodowa fikcja zdrowia ;/

_________________
Moja Historia

28.10.13 - laparotomia, dwie macice, usunięcie guzów z prawymi przydatkami, "potworniak" to cysta endo 6,7cm, liczne zrosty,
18.11.13 - wyniki histopat. potwierdzają endo
11.13 - 09.14 - przygoda z Visanne
12.14 - Qlaira

A co dalej...?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Adriny
PostNapisane: sobota, 11 stycznia 2014, 07:24 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 17 marca 2009, 13:38
Posty: 8119
Lokalizacja: Warszawa
Witaj :)
A czy ktoś robił Ci badania hormonów? Estradiol,fsh,prolaktyna,tsh,progesteron itd?

_________________
25.01.08 laparotomia,endo w otrzewnej
02.06.09 laparo:usunięte l.przydatki,część j.pr,guzek endometrialny otrzewnej pr.dołu biodrowego,masa zrostów,endo rozsiana w otrzewnej,hyalobarrier
24.02.11 laparotomia,amputacja trzonu macicy-adenomioza,torbiel j.pr
18.06.12 laparo-masa zrostów,usunięcie szyjki,pr przydatków,zostaje guzek endoCOSEAL...koniec?...
nie...endovan ...końca brak...visanne :(...sił już brak...:(
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Adriny
PostNapisane: sobota, 11 stycznia 2014, 16:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lipca 2009, 15:35
Posty: 20536
Witaj!

_________________
moj nr gg : 22121906

Obrazek Moje DNA bierze udział w badaniu genetycznym, które może zrewolucjonizować diagnozowanie i leczenie endometriozy. Czy Ty też wzięłaś udział w badaniu?
Obrazek
Kliknij tu, aby się dowiedzieć, jak to zrobić - to proste!

MOJ WIRTUALNY ZAKATEK

Obrazek
Obrazek
Obrazek

POMOC DLA GOJI

Bo z nas Fortuna w zywe oczy szydzi, to da, to wezmie, jako sie jej widzi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Adriny
PostNapisane: sobota, 11 stycznia 2014, 16:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 10 stycznia 2014, 21:49
Posty: 11
andziad napisał(a):
Witaj :)
A czy ktoś robił Ci badania hormonów? Estradiol,fsh,prolaktyna,tsh,progesteron itd?

hej :)
Tak, kiedy leżałam we wrześniu w szpitalu zrobili mi badania hormonów. Stosunek lh do fsh wyszedł grubo ponad 3.
Obciazenie glukoza tez ok. Z cytologii jeszcze wyszło, że moje komóreczki są nie adekwatne do mojego wieku, w skrócie ponoć wygląda "to" tam wszystko jakbym już była po menopauzie. (Tak mi powiedziano)

Ogólnie co mam zrobić teraz z tym okresem? planowaliśmy z lekarzem (tabletki) że dostanę 4.12.13r. 18stego na wizycie stwierdził, że powinnam dostać do końca grudnia i 14stego dc przyjść na usg i w sprawie operacji. Kurcze, nie wiem? Dzwonić do niego? Okresu od listopada jak nie było tak nie ma. Czy może poczekać jeszcze? Już mnie to nieco przerasta. W sprawie ognisk endometriozy powiedział mi tylko, że moje bóle są spowodowane właśnie nimi i w sumie to na tamtej wizycie nic więcej, bo skupił się na tych jajnikach. Hm.

2008r - brak miesiączki przez trzy miesiące, skierowanie do ginekologa dziecięcego, diagnoza: torbiel na prawym jajniku, 3cm.
Leczenie..... yasminelle przez 90 dni. Ponoć po tym czasie zniknął.

< w międzyczasie latanie po ginekologach >

27.04.2010r trafiłam na oddział po omdleniu, (podczas miesiączki) badania podstawowe + zamiast dać na konsultacje ginekologiczną oni woleli robić mi testy na narkotyki :?

12.06.2010r znowu trafiłam na oddział po omdleniu (podczas miesiączki) badania ekg, mocz, morfologia - bez konsultacji ginekologicznej, grr.

20.05.2010r wykryli mi guzek w prawym płacie tarczycy ale ponoć nie miało to związku z tymi zaburzeniami.

17.05.2012r trafiłam na oddział z silnym bólem brzucha kilka dni po miesiączce. Było to z krwawieniem, więc dlatego mnie położyli. Okazało się, że dostałam krwotoczny okres znowu. Podpaski "ciążowe" (bo inne nie dawały rady :D ) no spa, hemorigen, perfalan, ketonal [kroplówki] i tutaj na tyle - powiedzieli, że mam leczyć się we własnym zakresie u ginekologa ( ...... )

18.09.2013r diagnostyka w szpitalu. Podstawowe badania, test obciążenia glukozą, usg dopochwowe: jajniki obustronnie o budowie wielopęcherzykowej. Na usg wyraźnie było widać, że coś jest nie tak, ale pani doktor powiedziała, że tak ma być... (YHY)

z wynikami tak jak pisałam wcześniej poszłam do innego znowu lekarza i się potwierdziło: PCOS i to dość... "spore".
Walczymy, walczymy tabletkami ale gdzie tam, mój organizm coś strasznie uparty jest!
Bardzo chcę mieć dzidziusia za pare lat, więc robię wszystko co mogę już teraz!
Przyznam, że tej laparotomii to się boję... :oops:

Szkoda, że nawet pęcherzyk dominujący się nie pojawia, eh!
Dziewczyny czy te tabletki na stymulacje owulacji naprawdę są tak mało skuteczne? :(

Napisałam to jeszcze raz, żeby było bardziej przejrzyście i przepraszam, ale czasem dobrze się jest wygadać:)

_________________
MOJA HISTORIA

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Adriny
PostNapisane: niedziela, 12 stycznia 2014, 11:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 11 stycznia 2012, 17:03
Posty: 1221
Laparotomii każdy się boi :)
ja to ze stresu i po przeczyszczaniu zasłabłam:P
a zupełnie nie było po co ;)
szybko doszłam do siebie, przyjęli mnie w środę, zoperowali w czwartek, w niedzielę mogłam już wychodzić.
Po operacji dużo trzeba łazić, żeby mniej zrostów się zrobiło :)
cięcie jest niziutko, chowa się pod gaciami.

coś jeszcze chcesz wiedzieć?

_________________
moja historia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia Adriny
PostNapisane: niedziela, 12 stycznia 2014, 13:39 
Offline

Dołączył(a): środa, 17 kwietnia 2013, 20:53
Posty: 679
Witaj Adrina ;)
Napiszę ci parę słów o moim PCOS.
Tak samo jak ty miewam miesiączki od 3-6 miesięcy i zespół policystycznych jajników stwierdzono u mnie w 2007r a tak do tej pory żaden lekarz na NFZ na to nie wpadł.Tak jak mówisz niektórzy lekarze nie mają bladego pojęcia o chorobach.U mnie po pierwszych badaniach gdy padła diagnoza,to lekarz powiedział wprost,,pani przechodzi menopauzę i musimy ją zatrzymać,, dla mnie to był koszmar.
Ja również nie mogłam zajść w ciążę tylko w moim leczeniu oprócz clostilbegytu,luteiny,duphastonu i bromergonu był metformax.Z tego co mi lekarz powiedział,to jest podstawowy lek w leczeniu PCOS on działa korzystnie na jajniki.Ja brałam go około 2 lat,bo niestety tyle trwały moje starania.
Rozumiem cię,że się martwisz i trzymam za ciebie kciuki.Wierzę,że wszystko będzie dobrze i wszystko się ułoży ja jestem na to dobrym przykładem mam 4 dzieci.Głowa do góry.

_________________
MOJA HISTORIA


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL